Jak wybrać dobrą ekipę budowlaną i nie żałować tej decyzji?

Budowa domu to inwestycja, podczas której można bardzo dokładnie wybrać projekt, tygodniami porównywać materiały i szukać najkorzystniejszego kredytu, a mimo to popełnić kosztowny błąd już na samym początku realizacji. Tym błędem może być niewłaściwy wybór wykonawcy. Nawet bardzo dobry projekt i wysokiej jakości materiały nie zagwarantują trwałego budynku, jeżeli prace zostaną wykonane niedokładnie, w niewłaściwej kolejności albo niezgodnie z dokumentacją. Z drugiej strony dobra ekipa potrafi znacząco ułatwić inwestorowi przejście przez jeden z najbardziej wymagających etapów budowy domu.

Problem polega na tym, że rzetelnego wykonawcy nie da się rozpoznać po profesjonalnie wyglądającej stronie internetowej, samochodzie z logo firmy czy nawet po dużej liczbie pozytywnych opinii. Warto sprawdzić znacznie więcej. Szczególnie że konsekwencje złej decyzji mogą ujawnić się dopiero po kilku miesiącach lub latach, kiedy poprawienie błędów będzie znacznie droższe niż ich uniknięcie.

Nie zaczynaj od pytania: „Kto zrobi najtaniej?”

Cena oczywiście ma znaczenie. Przy budowie domu różnice pomiędzy ofertami mogą wynosić dziesiątki tysięcy złotych, dlatego trudno oczekiwać, aby inwestor ignorował koszty. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy cena staje się jedynym kryterium wyboru.

Jeżeli jedna ekipa wycenia określony zakres robót znacznie taniej niż trzy pozostałe, warto przede wszystkim ustalić, z czego wynika ta różnica. Być może wykonawca rzeczywiście ma niższe koszty działalności albo wolny termin, ale równie dobrze może się okazać, że w jego ofercie nie uwzględniono części prac. Później pojawiają się dopłaty za transport, rusztowanie, szalunki, dodatkowe prace ziemne, przygotowanie otworów, poprawki czy czynności, które inwestor uważał za oczywisty element wcześniejszej wyceny.

Dlatego porównywanie ofert ma sens tylko wtedy, gdy wszystkie firmy wyceniają dokładnie ten sam zakres. Dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie możliwie szczegółowego zestawienia robót i przekazanie go wszystkim potencjalnym wykonawcom. Dopiero wtedy można zobaczyć, czy różnica wynika rzeczywiście z ceny robocizny, czy po prostu z odmiennego rozumienia zakresu prac.

Polecenie od znajomego jest wartościowe, ale nie powinno kończyć weryfikacji

W branży budowlanej wiele dobrych ekip zdobywa klientów przede wszystkim dzięki rekomendacjom. To często bardzo dobry znak. Jeżeli ktoś z rodziny lub znajomych zbudował dom i po kilku latach nadal pozytywnie ocenia współpracę z wykonawcą, taka rekomendacja jest zdecydowanie bardziej wartościowa niż anonimowy komentarz pozostawiony w internecie.

Mimo wszystko warto wykonać własną weryfikację. Dom znajomego mógł mieć prostą konstrukcję, podczas gdy nasza inwestycja będzie wymagała zastosowania innych technologii. Firma mogła też zmienić skład pracowników. W praktyce najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: „Czy ta firma ma dobre realizacje?”, ale również: „Kto konkretnie będzie wykonywał mój dom?”

Warto poprosić wykonawcę o możliwość zobaczenia jednej lub dwóch zakończonych inwestycji, a jeśli to możliwe również budowy będącej właśnie w trakcie realizacji. Ta druga może powiedzieć o firmie więcej niż idealnie wykończony budynek pokazany na zdjęciach. Można zobaczyć, jak wygląda plac budowy, czy materiały są zabezpieczone, czy wykonane elementy sprawiają wrażenie starannych oraz czy prace są rzeczywiście prowadzone.

Zadzwoń do wcześniejszych klientów, ale zadawaj konkretne pytania

Jeżeli wykonawca udostępnia kontakt do inwestorów, dla których wcześniej pracował, nie ograniczaj rozmowy do pytania: „Czy byli Państwo zadowoleni?”. Większość ludzi odpowie na nie jednym zdaniem, z którego trudno wyciągnąć praktyczne wnioski.

Znacznie więcej można dowiedzieć się, pytając o szczegóły. Czy uzgodniona cena została utrzymana? Czy pojawiało się dużo dodatkowych kosztów? Czy wykonawca przychodził na budowę zgodnie z ustaleniami? Czy nie znikał na kilka tygodni, ponieważ prowadził jednocześnie inną inwestycję? Jak zachowywał się, kiedy inwestor albo kierownik budowy zauważył błąd? Czy poprawiał usterki bez problemów? Czy po zakończeniu inwestycji nadal odbierał telefon?

Szczególnie ostatnie pytanie może być bardzo cenne. Prawdziwą jakość współpracy często poznaje się nie wtedy, kiedy wszystko przebiega zgodnie z planem, ale w momencie pojawienia się problemu.

Sprawdź, z kim właściwie podpisujesz umowę

Przed wpłaceniem pieniędzy warto sprawdzić podstawowe informacje dotyczące przedsiębiorcy. Dane firmy powinny być zgodne z tymi, które znajdą się później na umowie i fakturach. Jeżeli wykonawca prowadzi działalność gospodarczą, można zweryfikować podstawowe informacje w publicznych rejestrach przedsiębiorców. W przypadku większych firm dobrze także upewnić się, kto jest uprawniony do zawierania umów w ich imieniu.

Sam fakt istnienia działalności oczywiście nie świadczy o jakości wykonywanych robót. Firma istniejąca od wielu lat również może wykonać pracę źle. Chodzi jednak o wyeliminowanie sytuacji, w której inwestor właściwie nie wie, komu przekazuje pieniądze, a wszystkie ustalenia odbywają się wyłącznie przez telefon.

Ostrożność powinien wzbudzić wykonawca, który niechętnie podaje swoje dane, proponuje rozliczenie dużych kwot bez dokumentów albo twierdzi, że podpisywanie umowy jest niepotrzebne, bo „przecież wszystko zostało ustalone”.

Umowa powinna odpowiadać na pytanie: co dokładnie zostanie wykonane?

Jedno zdanie: „wykonanie stanu surowego domu zgodnie z projektem” może wydawać się wystarczające do momentu, gdy pojawi się pierwszy spór. Wtedy może się okazać, że inwestor i wykonawca zupełnie inaczej rozumieli zakres prac.

Dlatego im bardziej szczegółowa umowa, tym mniejsze ryzyko nieporozumień. Powinna ona jasno określać zakres robót, wynagrodzenie, terminy, sposób rozliczeń, zasady odbioru poszczególnych etapów, sposób zgłaszania robót dodatkowych oraz odpowiedzialność za poprawienie usterek. Warto również ustalić, kto zapewnia materiały, transport, maszyny, rusztowania, kontenery, wywóz odpadów czy inne elementy potrzebne podczas realizacji.

Nie chodzi o tworzenie dokumentu składającego się z kilkudziesięciu stron trudnego języka prawniczego. Najważniejsze jest usunięcie jak największej liczby niedomówień. Dobra umowa powinna sprawić, że po kilku miesiącach obie strony nadal będą wiedziały, czego dokładnie dotyczyła uzgodniona cena.

„Dogadamy się na budowie” nie jest najlepszą podstawą dużej inwestycji

W budownictwie nie da się przewidzieć wszystkiego. Czasami podczas realizacji rzeczywiście trzeba podjąć dodatkową decyzję, zmienić pewien element albo wykonać pracę, której wcześniej nie zakładano. Nie powinno to jednak oznaczać, że najważniejsze warunki współpracy zostawia się do późniejszego ustalenia.

Jeżeli na etapie rozmów słyszymy przede wszystkim „to zobaczymy później”, „jakoś się dogadamy” albo „nie ma potrzeby tego wpisywać”, warto zachować ostrożność. Przy inwestycji wartej kilkaset tysięcy złotych ustne zapewnienia szybko tracą znaczenie, gdy pojawia się spór dotyczący kilku lub kilkunastu tysięcy złotych.

Dobrą praktyką jest również ustalenie, że dodatkowe prace wymagają wcześniejszego zaakceptowania ich zakresu i ceny przez inwestora. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której po zakończeniu etapu otrzymujemy rachunek znacznie wyższy od zakładanego.

Duża zaliczka na początku? Warto zapytać, dlaczego

Sama zaliczka nie musi być niczym podejrzanym. Wykonawca może potrzebować środków na rezerwację sprzętu, zamówienie określonych materiałów czy przygotowanie inwestycji. Znacznie większą ostrożność powinno natomiast wzbudzić żądanie bardzo wysokiej części całego wynagrodzenia jeszcze przed rozpoczęciem robót.

Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest powiązanie płatności z rzeczywistymi postępami na budowie. Inwestycję można podzielić na wyraźnie określone etapy. Po zakończeniu konkretnej części robót następuje jej sprawdzenie, usunięcie ewentualnych usterek i rozliczenie.

Taki system jest korzystny również dla uczciwego wykonawcy. Wie on dokładnie, kiedy otrzyma kolejną płatność, natomiast inwestor nie znajduje się w sytuacji, w której przekazał już większość pieniędzy, podczas gdy znaczna część domu nadal nie została wykonana.

Nie odbieraj prac tylko na podstawie tego, że „dobrze wyglądają”

Jednym z problemów prywatnego inwestora jest to, że wiele błędów budowlanych trudno zauważyć bez odpowiedniej wiedzy. Ściana może wyglądać prosto, izolacja może być przykryta kolejną warstwą, a konstrukcja dachu z zewnątrz może sprawiać dobre wrażenie. Dopiero później okazuje się, że problem znajdował się w szczególe, którego właściciel domu nie był w stanie ocenić.

Dlatego szczególnie ważne jest kontrolowanie robót przed zakryciem istotnych elementów. Dotyczy to między innymi zbrojenia, izolacji, części instalacji czy konstrukcji, do których po wykonaniu następnych etapów dostęp będzie utrudniony lub niemożliwy.

Jeżeli inwestor sam nie ma odpowiedniej wiedzy technicznej, warto korzystać z pomocy osoby, która potrafi profesjonalnie ocenić jakość wykonania. Koszt takiej kontroli może być niewielki w porównaniu z późniejszym usuwaniem wad.

Kierownik budowy powinien reprezentować interes prawidłowej realizacji inwestycji

Jednym z ważniejszych zabezpieczeń inwestora jest kompetentny nadzór nad budową. Nie należy traktować kierownika budowy jedynie jako osoby potrzebnej do podpisywania kolejnych dokumentów. Dobry specjalista może wychwycić błędy na etapie, kiedy ich poprawienie jest jeszcze stosunkowo proste.

Warto również zachować niezależność pomiędzy wykonawcą a osobą kontrolującą roboty. Jeżeli jedyną osobą oceniającą jakość pracy ekipy jest specjalista zaproponowany i faktycznie związany z wykonawcą, może powstać oczywisty konflikt interesów.

Główny Urząd Nadzoru Budowlanego prowadzi publiczny system e-CRUB, w którym można wyszukiwać osoby posiadające uprawnienia budowlane oraz sprawdzić dostępne informacje dotyczące ich uprawnień, specjalności i przynależności.

Zapytaj, ile budów ekipa prowadzi jednocześnie

To pytanie jest często pomijane, a może bardzo dużo powiedzieć o przyszłej współpracy. Firma może być znakomita i mieć świetne referencje, ale jeżeli w tym samym czasie próbuje obsługiwać zbyt wiele inwestycji, nawet najlepsza organizacja może przestać wystarczać.

Typowy problem wygląda następująco: ekipa rozpoczyna roboty zgodnie z terminem, po czym nagle znika na kilka dni, następnie wraca na dwa dni i ponownie jedzie na inną budowę. Przestoje zaczynają się kumulować, kolejne ekipy instalacyjne nie mogą wejść zgodnie z harmonogramem, a zakładany termin zakończenia inwestycji przesuwa się o tygodnie lub miesiące.

Dlatego przed podpisaniem umowy dobrze zapytać wprost, ile innych budów firma będzie prowadziła w czasie realizacji naszego domu i ilu pracowników rzeczywiście zostanie do niego przypisanych.

Ustal, czy prace wykona ta sama ekipa, której realizacje oglądałeś

Firma budowlana i ekipa budowlana to nie zawsze to samo. Przedsiębiorca może zatrudniać kilka brygad albo korzystać z podwykonawców. Tymczasem jakość pracy dwóch zespołów działających pod tym samym szyldem może być zupełnie różna.

Jeżeli podczas podejmowania decyzji pokazano nam konkretną realizację, warto zapytać, czy została wykonana przez tych samych ludzi, którzy pojawią się na naszej budowie. Podobnie wygląda sytuacja z podwykonawcami. W przypadku generalnego wykonawcy część robót może zostać powierzona zupełnie innym firmom, dlatego warto wiedzieć o tym wcześniej.

Nie musi to być problemem. Profesjonalni generalni wykonawcy od lat współpracują ze sprawdzonymi specjalistami. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy inwestor był przekonany, że zatrudnia konkretną ekipę, a w rzeczywistości na placu budowy pojawiają się przypadkowe, zmieniające się osoby.

Sprawdź, jak wykonawca reaguje na pytania

Pierwsze rozmowy z ekipą są małym testem przyszłej współpracy. Dobry fachowiec nie musi być świetnym handlowcem, ale powinien potrafić wyjaśnić, co zamierza zrobić i dlaczego proponuje konkretne rozwiązanie. Jeżeli inwestor pyta o technologię, termin albo koszt, odpowiedź nie powinna być traktowana jak atak.

Szczególnie niepokojące mogą być próby namawiania do dowolnego odstępowania od projektu bez konsultacji z osobami odpowiedzialnymi za jego prawidłową realizację. Zdanie „my zawsze tak robimy” nie jest argumentem technicznym.

Dobry wykonawca potrafi powiedzieć również: „tego nie wiem, sprawdźmy to z projektantem albo kierownikiem”. W budownictwie taka odpowiedź może świadczyć o większym profesjonalizmie niż pewność siebie osoby, która na każde pytanie ma natychmiastową odpowiedź.

Poproś o polisę OC i sprawdź jej zakres

Przy wyborze firmy warto również zapytać o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej związanej z prowadzoną działalnością. Samo posiadanie polisy nie oznacza oczywiście, że każda szkoda zostanie automatycznie pokryta przez ubezpieczyciela. Znaczenie ma jej zakres, suma ubezpieczenia oraz wyłączenia odpowiedzialności.

Dlatego zamiast zadowalać się stwierdzeniem „firma jest ubezpieczona”, warto poprosić o dokument i zobaczyć, jakie ryzyka rzeczywiście obejmuje. Przy dużej inwestycji jest to kolejny element pozwalający odróżnić firmę działającą profesjonalnie od wykonawcy funkcjonującego całkowicie bez zabezpieczeń.

Czerwone flagi, których lepiej nie ignorować

Nie istnieje jeden sposób pozwalający ze stuprocentową pewnością przewidzieć, czy współpraca będzie udana. Jeżeli jednak przed rozpoczęciem budowy pojawia się kilka niepokojących sygnałów jednocześnie, warto bardzo dokładnie przemyśleć decyzję.

Ostrożność powinien wzbudzić wykonawca, który nie chce podpisać szczegółowej umowy, żąda bardzo dużej części wynagrodzenia przed rozpoczęciem prac, nie potrafi przedstawić wcześniejszych realizacji, unika podania danych firmy, nie zgadza się na kontrolę wykonanych robót albo podaje cenę zdecydowanie niższą od konkurencji bez logicznego wyjaśnienia.

Niepokojące jest również ciągłe odkładanie konkretnych ustaleń na później, problemy z kontaktem jeszcze przed podpisaniem umowy czy obiecywanie nierealnie krótkich terminów. Jeżeli wykonawca przez kilka tygodni poprzedzających budowę regularnie nie odbiera telefonu, trudno zakładać, że komunikacja nagle stanie się idealna w momencie pojawienia się pierwszego problemu.

Dobra ekipa nie zawsze będzie wolna od przyszłego tygodnia

Przy planowaniu budowy inwestorzy często chcieliby rozpocząć prace możliwie szybko. Warto jednak pamiętać, że bardzo dobrzy wykonawcy mogą mieć kalendarz zajęty na wiele miesięcy do przodu. Nie oznacza to, że firma dostępna od ręki automatycznie jest zła, ale pytanie o powód wolnego terminu może być zasadne.

Czasami znacznie lepiej przesunąć rozpoczęcie określonego etapu o kilka tygodni i zatrudnić sprawdzoną ekipę niż podejmować decyzję pod presją czasu, a później przez lata poprawiać skutki pośpiechu.

Budowa domu jest wystarczająco kosztowną inwestycją, aby wybór wykonawcy traktować równie poważnie jak wybór projektu, technologii czy źródła finansowania.

Jak więc wybrać ekipę budowlaną?

Najlepszym rozwiązaniem jest połączenie kilku metod weryfikacji. Sprawdź firmę w publicznych rejestrach, obejrzyj wcześniejsze realizacje, porozmawiaj z inwestorami, dokładnie porównaj zakres ofert i ustal, kto rzeczywiście pojawi się na Twojej budowie. Następnie zadbaj o umowę, harmonogram, etapowe rozliczenia i niezależną kontrolę wykonywanych robót.

Nie da się w ten sposób całkowicie wyeliminować ryzyka. Można je jednak bardzo mocno ograniczyć.

W przypadku ekipy budowlanej najniższa cena nie zawsze oznacza największą oszczędność. Znacznie cenniejsza może okazać się terminowość, przewidywalność kosztów, dobra komunikacja oraz pewność, że elementy domu, których za kilka miesięcy nie będzie już widać, zostały wykonane prawidłowo.

Dobrej ekipy nie powinno się więc wybierać wyłącznie po tym, ile kosztuje. Warto wybierać ją również po tym, jak łatwo można ją sprawdzić, jak konkretnie określa warunki współpracy i jak reaguje wtedy, kiedy inwestor zaczyna zadawać szczegółowe pytania.


Materiał powstał we współpracy z serwisem Budowlane24h.pl – portalem poświęconym budownictwu, remontom, materiałom i produktom budowlanym oraz rozwiązaniom wykorzystywanym podczas budowy i modernizacji nieruchomości. W serwisie publikowane są zarówno praktyczne poradniki dla osób budujących i remontujących domy, jak również informacje dotyczące firm budowlanych, nowych produktów, technologii i aktualności z rynku. Dzięki temu portal może być źródłem inspiracji oraz praktycznej wiedzy zarówno dla prywatnych inwestorów, jak i osób zawodowo związanych z branżą budowlaną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *